Debeściak: mój blog

Pomysł warty wsparcia

Chcesz sięgnąć po dotację unijną, by rozkręcić swoją działalność? Bardzo dobrze. Muszę Cię jednak ostrzec – dofinansowanie z funduszy europejskich nie oznacza samych przyjemności. Dotacja to wprawdzie darowany pieniądz, ale korzystanie z niej jest obwarowane wieloma regułami i obowiązkami.

Ponieważ uzbierałem jakiś bagaż doświadczeń związany z wykorzystaniem unijnych funduszy, mogę Ci pomóc w ominięciu paru raf. Ale wszystkiego nie przewidzę. Niektórzy popełniają zaskakujące błędy, które wcześniej trudno byłoby sobie nawet wyobrazić. Wiele lat temu podczas egzaminu na prawo jazdy obserwowałem, jak jedna ze zdających osób nie mogła pokonać pierwszego łuku na placu manewrowym. Wszystkie trzy próby (aż na tyle pozwolił egzaminator!) skończyły się rozjechaniem słupków wyznaczających zakręt. Nie zdawałem sobie sprawy, że stres może tak bardzo paraliżować. Ale nie musisz się bać – jeśli dobrze się przygotujesz, to pozyskanie wsparcia z RPO WM, a potem realizacja projektu przebiegną na zdrowej dawce adrenaliny, która nie paraliżuje.

Jaki masz pomysł?

Jeden z moich biznesowych znajomych opowiedział mi, że chciałby przetestować technologię zagospodarowania odpadów w swoich zakładach stolarskich, w których produkuje głównie deskę podłogową. Tam jest dużo wiór, pyłu i skrawków, które warto byłoby jakoś wykorzystać. Nie jest to czysty odpad z drewna (używane są kleje), dlatego jest potrzebna technologia, która umożliwi zamianę go na w pełni wydajny i niezanieczyszczony chemicznie pellet lub brykiet. Są to rodzaje paliwa ekologicznego do ogrzewania domów. Można by było wytwarzać także ściółkę dla domowych pupili. Ale finalny produkt musi być czysty, by mógł otrzymać odpowiednie atesty i certyfikaty.

Dokąd po informacje?

Wiadomości o funduszach jest bardzo dużo – zarówno w sieci internetowej, jak i w mediach tradycyjnych. Wystarczy się nieco otworzyć na te komunikaty. Powiedziałem znajomemu, że słuchałem w radiowej Trójce programu „Bardzo ważny projekt”. Gościem był ekspert z Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych. Opowiadał on o trwających naborach wniosków o dofinansowanie ze środków Programu Regionalnego. I jestem pewny, że mówił o wsparciu na badania i rozwój. Poradziłem koledze, by wszedł na stronę www.funduszedlamazowsza.eu i zajrzał do zakładki „Zobacz ogłoszenia i wyniki naboru wniosków” albo skontaktował się z najbliższym Punktem Informacyjnym Funduszy Europejskich. Wybrał to drugie. Umówił się na spotkanie z konsultantem.

Zaraz po spotkaniu zadzwonił, by się podzielić zdobytymi informacjami. – Jest takie działanie 3.1.2 – mówią na to „bony na doradztwo”. Można dostać dotację do 80% wartości przedsięwzięcia. A wartość projektu może wynosić od 10 tys. do 110 tys. zł. Usługę musi wykonać tzw. instytucja otoczenia biznesu. W grę wchodzi testowanie produktu i technologii, a także certyfikacja, czyli to, co chciałbym zrobić. No i doradziliby, jak wprowadzić pellet na rynek – mówił podekscytowany.

Wybór źródła dofinansowania

Konsultant wymienił jeszcze jedno działanie: 1.2 „Działalność badawczo-rozwojowa przedsiębiorstw”. I poinformował, że właśnie trwa konkurs dotyczący projektów badawczo-rozwojowych dla beneficjentów posiadających doświadczenie w prowadzeniu prac B+R. Jest to konkurs również dla konsorcjów firm z jednostkami naukowymi. – Słuchaj, tam już zbierają wnioski. Jest czas tylko do 31 sierpnia. Tu są większe pieniądze i możliwość przygotowania linii pilotażowej do produkcji pelletu. Nie wiem, na co się zdecydować.

Zakończyliśmy konkluzją, że skoro jego firma już współpracowała z politechniką przy opracowaniu technologii produkcji wzmocnionej deski podłogowej, to może powinien spróbować w tym drugim konkursie – partnera naukowego już by miał. Po tonie głosu zorientowałem się, że zapalił się do pomysłu. Powiedział, że jeszcze raz się umówi na rozmowę w Punkcie Informacyjnym, by się upewnić, że może składać wniosek w tym naborze.

Praca z MEWĄ

Gdy rozmawialiśmy po raz kolejny, przyznał, że może startować do działania 1.2. Nie miał jednak szczęśliwej miny. Okazało się, że zajrzał na stronę internetową, by pobrać dokumentację konkursową. – Wiesz, ile tam trzeba wypełnić dokumentów? I jeszcze jest jakaś mewa [właściwie: MEWA 2.0 – to elektroniczny system do przygotowywania i przesyłania wniosków o dofinansowanie], za pomocą której przesyłam wniosek – mówił przerażony, że każą mu się cofnąć do epoki gołębi pocztowych.

Przypomniałem mu, że kiedyś już realizował projekt wsparty z funduszy strukturalnych. Wtedy narzekał, że musi podpisywać setki stron wniosku z załącznikami i to w kilku egzemplarzach. Teraz jest to o wiele prostsze i wygodniejsze, bo w województwie mazowieckim wniosek składa tylko drogą elektroniczną właśnie za pośrednictwem systemu MEWA 2.0. Załączniki zawsze trzeba było wypełniać, a dziś jest to dużo prostsze, bo są pisane łatwiejszym językiem, można zawsze skorzystać z pomocy konsultanta w PIFE, a przede wszystkim są organizowane szkolenia, podczas których wnioskodawcy mogą poprosić o wyjaśnienie każdej trudniejszej kwestii. O wiele ważniejsza jest wstępna analiza inwestycji – taki biznesplan, który podpowie, czy w ogóle podejmować starania o dotację.

Końca nie widać

Realizując jakikolwiek projekt, będziesz musiał przestudiować wiele stron dokumentów i rozmaitych instrukcji. Czasem będą Cię przechodzić ciarki. Ale nie trać wiary – w końcu inni tego dokonali. W tym okresie programowania na Mazowszu podpisano już ponad 1000 umów o dofinansowanie projektów z RPO WM. W następnym odcinku zobaczymy, jak ludzie radzą sobie z przygotowaniem i składaniem wniosków.

Marek Bonafide